z kraju

Hazardowy gigant na skraju bankructwa?

Las Vegas, miasto hazardu i wielkich marzeń, zmaga się z kryzysem. Pracownicy lotniska McCarran, dotknięci częściowym zamknięciem rządu USA, otrzymują pomoc od organizacji charytatywnych, w tym World Central Kitchen, która dostarcza posiłki.

Pomoc w trudnych czasach

Zamknięcie rządu federalnego sparaliżowało życie wielu pracowników. Agenci TSA i inni zatrudnieni na lotnisku w Las Vegas nie otrzymują wypłat. World Central Kitchen, założona przez szefa kuchni José Andrésa, ruszyła z akcją wsparcia, serwując ciepłe posiłki.

„Nie możemy pozwolić, by ci ludzie głodowali” – mówi jeden z wolontariuszy. Organizacja działa non-stop, by zapewnić jedzenie setkom osób. Skala potrzeb jest ogromna.

Wsparcie od lokalnych społeczności

Do akcji włączają się też lokalne inicjatywy. W pobliskim Pembroke Park zorganizowano zbiórkę żywności dla federalnych pracowników. Mieszkańcy przynoszą konserwy, makarony i podstawowe produkty.

„To nasi sąsiedzi, musimy pomóc” – podkreśla organizator zbiórki. W ciągu kilku dni zebrano tony jedzenia. Ciężarówki z zaopatrzeniem ruszają w stronę najbardziej potrzebujących.

Wiara napędza działania

Nie brakuje też wsparcia ze strony organizacji religijnych. Jedna z chrześcijańskich fundacji, jak donosi The Daily Signal, dostarcza pomoc agentom TSA. „Złożyłem obietnicę Bogu, że nie zostawię ich samych” – mówi lider grupy.

Wolontariusze rozdają nie tylko jedzenie, ale też słowa otuchy. Dla wielu pracowników to jedyne wsparcie w obliczu niepewności. Każdy dzień bez wypłaty to walka o przetrwanie.

Kryzys dotyka wszystkich

Las Vegas, choć kojarzone z luksusem i kasynami, pokazuje ludzką twarz. Pracownicy lotniska, którzy na co dzień dbają o bezpieczeństwo podróżnych, sami znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Ich historie poruszają serca mieszkańców.

„Nie wiem, jak zapłacę rachunki” – przyznaje jeden z agentów TSA. Inni dodają, że bez pomocy organizacji charytatywnych nie mieliby co jeść. Napięcie rośnie z każdym dniem.

Co z kasynami?

Kryzys rządowy odbija się też na turystach, którzy napędzają gospodarkę Las Vegas. Mniejsze ruch na lotnisku to mniej gości w kasynach. Właściciele hazardowych imperiów zaczynają odczuwać skutki.

Niektóre hotele i kasyna włączają się w pomoc. Oferują darmowe posiłki i zniżki dla federalnych pracowników. To jednak kropla w morzu potrzeb.

Nie wiadomo, jak długo potrwa zamknięcie rządu. Organizacje charytatywne zapowiadają, że będą działać, dopóki kryzys się nie zakończy. Mieszkańcy Las Vegas trzymają kciuki za szybkie rozwiązanie sytuacji.

Zrodlo: World Central Kitchen