AKTUALNOŚCI

Arsenal rozbity! Sensacyjna porażka u siebie

Arsenal zremisował z Bournemouth 1:1 w kolejnym meczu Premier League. Punkt dla Kanonierów uratował Viktor Gyokeres, który w drugiej połowie wykorzystał rzut karny na Emirates Stadium.

Co się wydarzyło na boisku?

Mecz od początku nie układał się po myśli Arsenalu. Bournemouth objęło prowadzenie po golu w pierwszej połowie, wykorzystując błąd obrony gospodarzy.

Arsenal długo nie mógł znaleźć rytmu. Dopiero rzut karny, podyktowany po faulu na jednym z graczy Kanonierów, dał szansę na wyrównanie. Gyokeres nie zawiódł i pewnie pokonał bramkarza gości.

Czy Arsenal stracił impet?

Ten remis boli. Arsenal, który jeszcze niedawno był stawiany w roli faworyta do tytułu, znów gubi punkty z teoretycznie słabszym rywalem. Czy to chwilowy kryzys, czy coś głębszego?

Patrząc na grę drużyny Mikela Artety, można odnieść wrażenie, że brakuje pomysłu na przełamanie obrony takich ekip jak Bournemouth. Piłkarze wyglądają na zmęczonych, a zmiany w składzie, jak ta z Kaiem Havertzem od pierwszej minuty, nie przynoszą oczekiwanych efektów.

Gyokeres – bohater mimo wszystko?

Viktor Gyokeres po raz kolejny pokazał, że w kluczowych momentach można na niego liczyć. Jego spokój przy rzucie karnym uratował Arsenal przed kompromitacją. Ale czy jeden zawodnik wystarczy, by ciągnąć cały zespół?

Trener Arteta musi znaleźć sposób, by reszta drużyny dorównała poziomem do Szweda. Inaczej marzenia o mistrzostwie mogą szybko się rozmyć.

Bournemouth zasługuje na szacunek

Nie można przejść obojętnie obok postawy gości. Bournemouth grało odważnie, nie cofnęło się do głębokiej obrony, a ich pressing momentami paraliżował Arsenal. To zespół, który potrafi zaskoczyć.

Ich gol był efektem dobrze rozegranej akcji, a nie przypadku. Czy takie drużyny jak Bournemouth będą w tym sezonie regularnie odbierać punkty faworytom?

W najbliższych dniach Arsenal czeka analiza tego, co poszło nie tak. Kolejne mecze pokażą, czy Kanonierzy są w stanie szybko się pozbierać i wrócić na zwycięską ścieżkę.

Zrodlo: BBC