La Liga: sensacyjny lider! Kto by pomyślał?
Real Madryt znów traci punkty! W meczu 13. kolejki La Liga „Królewscy” zremisowali u siebie z Gironą 1:1, co tylko pogłębia ich problemy przed kluczowym starciem w Lidze Mistrzów.
Spis Treści
Niespodziewany opór Girony
Mecz na Santiago Bernabeu zapowiadał się na łatwe zwycięstwo Realu. Girona, choć grająca solidnie w tym sezonie, nie była faworytem. Tymczasem goście zaskoczyli odważną grą i pressingiem.
W pierwszej połowie Real dominował, ale brakowało skuteczności. Vinicius Junior i Rodrygo raz po raz marnowali okazje. Girona czekała na swoją szansę.
Gol i szybka odpowiedź
Przełom przyszedł w 70. minucie. Vinicius Junior w końcu pokonał bramkarza Girony, dając Realowi prowadzenie 1:0. Radość trwała jednak krótko.
Zaledwie osiem minut później Cristhian Stuani wykorzystał rzut karny. 1:1 – stadion zamilkł. Real rzucił się do ataku, ale wynik nie uległ zmianie.
Problemy w obronie i ataku
Remis z Gironą to kolejny sygnał, że Real ma kłopoty. Obrona popełnia błędy – karny był wynikiem niepotrzebnego faulu. Atak zaś zawodzi w kluczowych momentach.
Carlo Ancelotti nie krył frustracji po meczu. Jego zespół nie potrafi utrzymać stabilnej formy. Kibice zaczynają tracić cierpliwość.
Czy to początek kryzysu?
Real Madryt w ostatnich tygodniach wygląda na zagubiony. Po porażce z RB Lipsk w Lidze Mistrzów i remisie z Gironą, drużyna nie przypomina mistrza Hiszpanii. Presja rośnie.
W tabeli La Liga „Królewscy” wciąż są w czołówce, ale Barcelona może odskoczyć. Każdy punkt jest na wagę złota. Tymczasem forma zespołu budzi niepokój.
Co z Bayernem?
Remis z Gironą to fatalny prognostyk przed rewanżem z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów. Real musi szybko się pozbierać. Stawka jest ogromna.
Ancelotti ma kilka dni, by poprawić grę drużyny. Czy zdoła znaleźć rozwiązanie? Kibice czekają na odpowiedzi.
Zrodlo: BBC
